Sklep    |  Mapa Serwisu    |  Kontakt   
 
Baza Firm
Morskich
3698 adresów
 
Zaloguj się
 
 
Szybkie wyszukiwanie
Szukanie zaawansowane
Strona głównaStrona główna
Wszystkie artykułyWszystkie artykuły
<strong>Subskrybuj Newsletter</strong>Subskrybuj Newsletter
 

  Informacje morskie. Wydarzenia. Przetargi
Wydrukuj artykuł

Miasto nie lubi Starszej Pani?

Kurier Szczeciński, 2013-08-13
Podczas zlotu żaglowców otwarto zabytkową część szczecińskiego portu. Po raz pierwszy od wielu lat można było tam wejść bez przepustki. Sami portowcy przygotowali atrakcje dla zwiedzających. Centrum wydarzeń był rejon Nabrzeża Egipskiego. Niestety, organizatorzy finału regat potraktowali je nieco po macoszemu i dotarło niewielu gości. Szkoda.

W starej części portu wolnocłowego można było m.in. zwiedzić cumujący przy nabrzeżu Egipskim statek pilotowy THVP "Bembridge" z 1938 r.

- Statek został zakupiony jako złom na dwa tygodnie przez jego unicestwieniem w Gillingham w Wielkiej Brytanii - opowiadał Rafał Zahorski, szef spółki Magemar Polska, odpowiedzialny za projekt THPV Bembridge 1938. - Jednostkę przyholowano do Polski w lutym 2009 roku.

Statek poddano restauracji, jego część zajmują biura Magemar. Znajduje się na nim centrum konferencyjne i małe muzeum morskie. "Bembridge" trafił do oficjalnego rejestru brytyjskich statków zabytkowych. To jedyna pozostała do naszych czasów jednostka morska, która brała udział w operacjach wojennych w Dunkierce i Normandii. Po wojnie pływali na niej m.in. marynarze z ORP "Błyskawica". Jest najstarszym brytyjskim statkiem pilotowym (i drugim najstarszym na świecie).

Podczas zlotu żaglowców na statku otwarto wystawę obrazów marynistycznych. Pojawiły się grupy zwiedzających. Rafał Zahorski opowiadał im o historii Starszej Pani, jak nazywa "Bembridge", a przewodnik Ryszard Kotla przybliżał dzieje szczecińskiego portu. W pobliskiej dawnej maszynowni, użytkowanej dziś przez DB Port Szczecin, portowcy przygotowali natomiast specjalną wystawę, korzystając m.in. z materiałów archiwalnych Jana Dębskiego, szczecińskiego kolekcjonera. Na planszach umieszczonych w niezwykłej scenerii pokazano najciekawsze wydarzenia z historii portu w Szczecinie. Dodatkowo na dużym ekranie wyświetlano filmy na ten temat.
Na pokładzie statku "Bembridge" dwukrotnie wystąpili wspólnie muzycy z poznańskiego Chóru Kameralnego "Dysonans" oraz katalońskiego tria "La Petita Havana" specjalizującego się w wykonywaniu habaner. Plenerową widownię urządzono na nabrzeżu.

Zabytkowy statek odwiedził też wyjątkowy gość. Przyjechał z angielskiego Harwich.

- Jestem pierwszy raz w Polsce i Szczecin bardzo mi się podoba - mówił nam kapitan Andrew Adams, który pływał na siostrzanych statkach pilotowych należących do słynnego armatora Trinity House. - Kiedy w latach 70. widziałem "Bembridge", był w bardzo złym stanie. Teraz wygląda znakomicie, niemal jak oryginalny.

Andrew Adams na widok odnowionej jednostki rozpłakał się ze wzruszenia. Sam bardzo pomógł w jej odrestaurowaniu. Dzięki niemu udało się nawiązać wiele cennych kontaktów oraz pozyskać zdjęcia, rysunki i inne dokumenty. Nie on jeden wspiera to przedsięwzięcie. Obecnie w Anglii ok. 300 osób zaangażowanych jest w poszukiwania różnych rzeczy ze statku. Wkrótce do Szczecina przyjedzie Sylvia Oliver, wdowa po superintendencie z Trinity House, która przekaże oryginalny dzwon pochodzący z tej jednostki. Dużo kontaktów nawiązano na forum internetowym poświęconym starym statkom (www.shipsnostalgia.com), gdzie wątek dotyczący Starszej Pani żyje od kilku lat.

- Restauracja statku jest prawie zakończona - powiedział R. Zahorski. - Do wykończenia pozostały drobiazgi. Mamy obiecaną wizytę ambasadora Wielkiej Brytanii, który prawdopodobnie w październiku przyjedzie na uroczyste podniesienie honorowej bandery brytyjskiej na jednostce.

Niestety, mało osób skorzystało z okazji obejrzenia wyjątkowego statku i poznania jego niezwykłej historii. Organizatorzy potraktowali imprezy w porcie nieco po macoszemu. Na stronie internetowej The Tall Ships Races 2013 informacje o niej pojawiły się dosłownie dzień przed rozpoczęciem finału. Nie było ich na ulotkach. Mimo że starania o włączenie portowych atrakcji do programu trwały od kwietnia br. i wydawało się, że jest akceptacja. Była przychylność Zarządu Morskich Portów Szczecin i Świnoujście, a wykonawca drogi na Nabrzeżu Egipskim zdążył zakończyć jej budowę na czas.

- Statku nie odwiedził żaden z członków załóg uczestniczących w regatach - żalił się R. Zahorski. - Nie było też żadnego brytyjskiego dziennikarza, choć prosiliśmy biuro prasowe TTSR o kontakt z nimi.

Oczywiście, władze miasta nie muszą wspierać prywatnych inicjatyw, jednak "Bembridge" to przedsięwzięcie, które bardzo pomaga w promocji Szczecina i dziwne, że brakuje dla niego większej przychylności.
 
Elżbieta KUBOWSKA
Kurier Szczeciński
 
Strona Główna | O Nas | Publikacje LINK'a | Prasa Fachowa | Archiwum LINK | Galeria
Polskie Porty | Żegluga Morska | Przemysł okrętowy | Żegluga Śródlądowa | Baza Firm Morskich | Sklep | Mapa Serwisu | Kontakt
© LINK S.J. 1993 - 2020 info@maritime.com.pl